Kolega napisał, zapisał raczej – no: bardzo polecam, nie tylko ja. A bo mocne.
Siedzę w robocie i na zmianę łzy wycieram ze wzruszenia i ze śmiechu.
Jak się to czyta, to poniekąd choruje się z tobą.
Józef Cukier
(człowiek, który przestał czytać książki)
Dodam nieskromnie, że zaprojektowałem okładkę i nieco w środku też. Z dużą… Nie: to nie przyjemność – raczej zaangażowanie. Znałem pierwszą wer. książki, przed redakcją i była – poruszająca. Tak po prostu. Świetna, szczera… A po redakcji jest jeszcze lepsza.
„Samo gęste” jak kiedyś mówiła młodzież.
Co tu pisać: koniecznie.
mr m.





