selfie mit Orwell (Jahr)

    1984! – Block an Block. Subkulturen im Orwell-Jahr
    Alexander Pehlemann / Bert Papenfuß / Robert Mießner (Hg.)
    ventil verlag

oto książka, z niewielkim (jeden z tekstów + kilka zdjęć) mym udziałem. polecam.
a niżej spis treści + fragment mego.
mr m.

    Inhaltsverzeichnis

    Alexander Pehlemann: 1984! Block an Block. Subkulturen im Orwell-Jahr. Eine Art Einleitung
    Frank Apunkt Schneider: There’s no future like »no future«
    mr makowski: 1984: The Best Year In My Life?. Ich lade zum Tanz. Vielleicht Pogo, vielleicht Ska. Pol-Ska
    Avi Pitchon: Oi! The Playlist. Das 1984 eines israelischen Punks
    Michael Gratz: Lyrik in Zeiten von Newspeak
    Wolfgang Müller: Apokalypsen in der Wohnzimmertapete. Westberlin im Jahr 1983: Nur noch zwölf Monate bis zum Weltuntergang
    Marcus Psurek: Arm the Unemployed! – Frankie, New Pop und die Wucht der Uneigentlichkeit
    Alexander Pehlemann: 198Four Well?. Mit Mikoláš Chadima und Ivan Bierhanzl im Gespräch
    Jan Tölva: Extremely Loud and Incredibly Brutal. Das Jahr 1984 als Geburtsstunde von Death und Black Metal
    Bert Papenfuß: Fortgesetzte Abgesänge auf Anfänge unter Umständen. Folge 5: Januar bis Juni 1984
    Peter Wawerzinek: Kunsthochklemmmappe
    Matthias Meindl: 1968–1984. Eine sexuelle Dekadenzgeschichte in drei Jugo-Filmen
    Jonas Engelmann: Die Verschwulung der Welt. AIDS. 1984
    Matteo Colombi: 1984, oder das Begehren und Aufbegehren der slowenischen Subkulturen
    Alexei Monroe: In Memoriam Tomaž Hostnik, Ljubljana, 21. Dezember 1984
    Mario Mentrup: 1984 kaufte ich Africa/Brass
    Gábor Klaniczay : Subkultur und Underground im Jahre 1984 in Ungarn
    Ray Schneider: Attentat im Friedensstaat
    Thomas Helmprecht: Startbahn 18 West. Vom Hüttendorf zur politischen Jugendkultur im südlichen Rhein-Main-Gebiet
    Kay Osterloh: Jena 84 und die großen Brüder
    Michael Freerix: Post Punk in Ostfriesland
    Marc Schweska: Technik- und Subkultur
    Joerg Waehner: Endstation Balkan
    Martin Büsser : Die Weltformel auf der Fußsohle
    Diana Ivanova: BG 1984. Schaue niemals Bilder zur Beruhigung vor dem Tod an
    Pavla Jonssonova: Never Mind 1984, Here’s Hudba 85
    Martina Lisa: Klirrende Rasierklingen am Klavier. Der Mythos Filip Topol
    Filip Topol: Tag und Nacht
    Alexander Nym: Ziffern und Zeichen im Wandel der Zeiten. 1984 als popkulturelle Referenz und gescheiterte Chiffre
    Robert Mießner: Gegenseitige Hilfe. Künstler zum und im britischen Bergarbeiterstreik 1984/85
    Ewgeniy Kasakow: Das lange Jahr 1984. Ein Krisenabschnitt der sowjetischen Rockszene
    Claus Löser: Die Helden des »Parallelen Kinos«
    Su Tiqqun: Der Gedrechselte
    Su Tiqqun: Die Schwangere


1984: The Best Year In My Life?

Ich lade zum Tanz. Vielleicht Pogo, vielleicht Ska. Pol-Ska.
1984 war das beste Jahr meines Lebens. Ist das ein Paradox? Eine Provokation? Ja und nein – 1984 habe ich Fotos gemacht, nach denen ich heute häufig gefragt werde. Die gekauft werden. Mein Bilderkatalog aus diesem Jahr ist von allen der umfangreichste. Die Erinnerung liefert nur tolle Bilder.
Schließlich haben wir in einer fröhlichen, wenn auch verschlossenen Baracke gelebt. Und so jung waren wir auch nicht mehr.

    „Ich weiß, daß ich langweile – ständig wiederhole ich, daß ich, wenn ich in der Zeit reisen könnte, mich in die ersten Augusttage des Jahrs 1984 ins großpolnische Jarocin zurück versetzen lassen würde.“
    Slavek Pakos: W moich oczach (In meinen Augen), Manufaktura Legenda

Die Reaktion der Warschauer (und der Moskauer) Kommunisten auf das Auftauchen der ersten Solidarność-Massenbewegung (und nicht nur darauf) war schnell und entschieden, als im Dezember 1981 in der VR Polen der Kriegszustand ausgerufen wurde – eine Art Militärjunta mit Polizeistunde, Verhaftungen von Aktivisten (davon einige aus der Partei), Versammlungsverbot … Die üblichen Mittel halt.
(…)

i oryginał, też fragment.

1984: The Best Year in my Life?

Zapraszam do tańca. Może być pogo, może ska. Pol-ska.
1984 to najlepszy rok mego życia. Paradoks, prowokacja? Tak i nie. 1984 to czas, gdy robiłem zdjęcia, o które dziś mnie często pytają. Kupują. Katalog mych zdjęć z tego roku jest najobszerniejszy. Pamięć poddaje tylko fajne obrazki.
A przecież żyliśmy w wesołym lecz zamkniętym baraku. I nie byliśmy tacy młodzi.

    Nudny jestem – wciąż powtarzam, że gdybym mógł się przenieść w czasie to wybrałbym pierwsze dni sierpnia 1984 i wielkopolski Jarocin.
    Slavek Pakos
    W MOICH OCZACH / Manufaktura Legenda

Reakcja komunistów z Warszawy – i z Moskwy – na pojawienie się w Polsce ostrych ruchów społecznych, „Solidarności” lecz nie tylko – była szybka i stanowcza: w grudniu 1981 wprowadzono w PRL tak zwany stan wojenny – rodzaj junty wojskowej, godzina policyjna, internowanie aktywistów, w tym kilku z Partii, zakaz zgromadzeń… Zwyczajowe środki.

Z perspektywy naszej dzisiejszej wiedzy – i doświadczeń krajów, które przeżyły coś podobnego, np. Chile – widzimy, że to nie był najokrutniejszy z reżymów. Wprowadzono po prostu w Polsce to, co w innych w krajach d. bloku wschodniego a na pewno w Rosji Sowieckiej, było w zasadzie normą. Może ostrzej nieco…
A i reakcja nasza nie była bardzo dramatyczna: klęliśmy, narzekaliśmy, biegaliśmy – niektórzy –na demonstracje – i niewiele robiliśmy. Tak to widzę dziś,
Jednocześnie trzeba było ludziom – na pewno młodym – coś dać.
Ciekawie i nieprzypadkowo ów boom „wolnościowy” zbiegł się w Polsce z rozkwitem – przecież już wcześniej istniejącej – muzyki rockowej. Bez podziału na „oficjalną” i „opozycyjną” podkreślmy – te granice w PRL (i np. na Węgrzech) nie były ostre, jednoznaczne – jak np. w Czechosłowacji, w DDR.

W 1981 roku miałem prawie 30 lat (ur. 1952). Czas, by się ustatkować, po latach szaleństw, bycia hipisem, kimś innym. Właśnie się ożeniłem, dziecko…
A tu przychodzi bandyta-generał. Pajac na czołgu, w idiotycznych ciemnych okularkach – i wszystko rozwala…
(…)

One Reply to “selfie mit Orwell (Jahr)”

Comments are closed.